Translate

niedziela, 7 listopada 2021

Jarmark i naturalne świece

 




UWAGA! 

Jeśli się nic nie zmieni, a pandemia nie zamknie nas w domach, to już 19.12.2021, w Oświęcimskim Centrum Kultury, odbędzie się Wielki Charytatywny Jarmark Bożonarodzeniowy (9.30-17.30). I jak to zwykle bywa, będę tam również ja, ze swoją rękodzielniczą twórczością 😉 ZAPRASZAM 

A powiem Wam, że powoli rozszerzam mą twórczość. Póki co, zaczęłam od świec. 

Świece są naturalne, z wosku sojowo-kokosowego, robione przeze mnie, w zaciszu domowym, jak tylko czas i siły po pracy pozwalają 😜

Moje nowe dziecię Kawunia pachnącą (tu zaskoczenie) kawą 😁😆




środa, 3 listopada 2021

Seat - logo



Jak wspomniałam w poprzednim poście, podczas haftowania zimy, miałam "przerywnik" w postaci szybkiego projektu na zamówienie.

Ale do rzeczy.. Zacznę od tego, że faceci kochają swoje samochody. To taki wstęp do haftu 😁

Było już logo Mazdy oraz Audi, przyszedł czas na Seat'a. W przeciwieństwie do tych pierwszych, to było na zamówienie, od początku do końca. Czyli opłacało się, pokazywać co Domi haftuje 😜 Tak jak do każdego haftu, tutaj również użyłam muliny Ariadna. 

 Zdjęcie loga z ramką od właściciela haftu 😁









Cztery Pory Roku

 



No dobra, "I'm back" mogłabym rzec, ale nie wiem na jak długo. Czasu brak, z chęciami różnie bywa, ale nie lenię się w rękodziele. Wpada to mniejszy, to większy projekt. W tym poście pokażę ten większy, bo jestem mega z niego dumna.

Pewien ktoś zamówił u mnie "Cztery pory roku". Po długich poszukiwaniach znalazłam projekt, który pasował do wymagań zleceniodawcy 😜

Wiosna... Szła tempem średnim, trzeba było się rozkręcić.

Lato... Blyskwicznie skończone było

Jesień.... Chyba dopadło mnie zmęczenie po lecie

Zima... Żółw byłby szybszy, ale uwaga jest wytłumaczenie. Wpadł szybki projekt dodatkowy i urlopik był, także od krzyżyków 😁

Bez dodatkowych opisów itp itd przedstawiam skończone 4 pory roku. Wzory zakupiłam na stronie Coricamo (wersja pdf), a mulina jak zwykle Ariadna.

Enjoy 😎




















 






środa, 27 stycznia 2021

Małe co nieco 😉

 I znowu się powtarzam, czyli dawno mnie nie było 😆 No dobra, ale do rzeczy. Przez całą pandemię, nie ma kiermaszy, co się równa, brak motywacji do rękodzieła 😉 No i praca, która jednak sporo czasu zabiera. Oczywiście od czasu do czasu wpada jakieś zlecenie, ale to przeważnie coś, co już na blogu jest. Ostatnio jednak zaczęłam mały nowy projekt, a szczerze mówiąc, już prawie skończyłam jego pierwszą część. Dla koleżanki wyszywam dwie metryczki, jedną dla jej córeczki, którą już ma, a drugą dla jeszcze nienarodzonego maleństwa. W tym drugim przypadku, wyszyję jedynie stópki, a resztę po narodzinach. Bo nie będę się wypytawać, co będzie. Cierpliwie poczekam 😜

Wzór metryczki zakupiłam na stronce Coricamo, w wersji online. A do haftu użyłam już tradycyjnie muliny Ariadna.

A tak przy okazji, coś jeszcze wyszyłam, ale pokazać nie mogę. Powiem, że z tego powstanie coś innego. 😆






czwartek, 26 grudnia 2019

Audi, haft krzyżykowy




W poprzednim poście mogliście zobaczyć pierwszy specjalny projekt, a teraz pokażę ten drugi 😉 
Do końcowego efektu trzymałam przyszłego właściciela w niepewności, jak będzie wyglądał. Były pytania, a ja milczałam, no ewentualnie podkręcałam atmosferę, pokazując maleńkie fragmenty 😜
Tak jak pisałam w poprzednim poście, bracia zadowoleni, a ja szczęśliwa, że im się podobają 😁 
Poniżej etapy powstawania haftu












Mazda, haft krzyżykowy i coś jeszcze



No, teraz mogę się oficjalnie pochwalić specjalnymi projektami, o których wspominałam w kilku poprzednich postach. 
Pierwszym specjalnym projektem jest logo Mazdy, oczywiście wykonane haftem krzyżykowym.
Oj długo leżały oba projekty, zanim zostały odebrane. I przyznam, że była to wręcz katorga czekać na wigilijny wieczór, kiedy to prezenty zostaną rozpakowane, ale udało się, przetrwałam. Właściciele zadowoleni, a dla mnie to najważniejsze 😁 A że jestem jaka jestem, stwierdziłam, że sam haft Mazdy nie wystarczy, to zrobiłam jeszcze do kompletu poduszkę z logo Mazdy, ale to już nie haft, tylko domowym sposobem wykonana naprasowywanka 😜 ale efekt myślę że fajny. Poniżej etapy powstawania haftu oraz poduszka. 














piątek, 6 grudnia 2019

Po kiermaszu i kolejny prezent

Był kiermasz i już po kiermaszu. Na szybkiego napiszę jak poszło, a poszło bardzo dobrze. Dużym zainteresowaniem cieszyły się stroiki a'la wieńce, szczególnie wśród osób starszych, które pytały, o coś na grób. A właśnie najwięcej miałam takich stroików, które nadają się na cmentarz, gdzie do środka można postawić znicz. Także nieźle to sobie wykombinowałam 😉 Filcowe reniferki jak zwykle sprzedawały się jak świeże bułeczki, to już chyba tradycja. Kilka rzeczy było już sprzedane przed samym kiermaszem, z odbiorem na kiermaszu. Także podsumowywując, kiermasz uważam za bardzo udany. Towaru zostało tyle co nic 😜
A z bieżących spraw. Ostatnio (właśnie na kiermaszu) poznałam przecudną 5-latkę, która uwielbia koty. Jak określiła jej mama, to mała kociara. A że, dziewczynka skradła moje serce, postanowiłam zrobić dla niej prezent, bo dlaczego by nie 😉 Na początku padło na mały haft kotka. I zrobiłam. Ale stwierdziłam, że dla mnie to za mało (chociaż jej wujek stwierdził, że sam obrazek wystarczy), wymyśliłam co mogę zrobić. Jako, że niekiedy szyję pojemniki z filcu, to padło właśnie na ten pomysł, ale....jakiego kota wybrać i jak dodać. Nie powiem trochę myślałam, ale szukając wzoru fajnego kota, znalazłam pusheena. I kolejny dylemat czy sobie poradzę. No, ale podobno do odważnych świat należy. Także poniżej i obrazek i pojemnik. Pusheen przyczepiany do pojemnika za pomocą rzepu. Także kiedy się chce, można odczepić. Efekt myślę całkiem niezły. Mam nadzieję, że się spodoba 😊